Wielu dorosłych zaczyna pływać kraulem z dużą motywacją, ale po kilku długościach basenu pojawia się to samo uczucie: brak tchu, napięcie i wrażenie walki z wodą.

W większości przypadków problem nie leży w kondycji. Leży w technice.

1. Głowa zbyt wysoko

To jeden z najczęstszych błędów. Podnoszenie głowy powoduje opadanie bioder, a wtedy całe ciało ustawia się pod kątem.

Efekt? Większy opór wody i szybsze zmęczenie.

Jak poprawić: Patrz w dół, nie przed siebie. Woda powinna sięgać mniej więcej linii włosów. Szyja ma być przedłużeniem kręgosłupa.

2. Oddychanie przez podnoszenie głowy zamiast rotacji

Oddech w kraulu to rotacja, nie unoszenie. Jeśli podnosisz głowę do góry, zaburzasz równowagę i tracisz rytm.

Jak poprawić: Ćwicz rotację tułowia. Oddech powinien być „przy okazji” obrotu ciała, a nie osobnym ruchem.

3. Zbyt mocne kopanie nóg

Dorośli często próbują nadrabiać nogami. Kopią szybko i mocno, co powoduje szybkie zakwaszenie mięśni i zadyszkę.

W kraulu nogi stabilizują. Nie napędzają w takim stopniu jak ręce.

Jak poprawić: Krótsze, luźniejsze ruchy. Kostki rozluźnione. Ruch wychodzi z biodra, nie z kolana.

4. Sztywne barki i brak chwytu wody

Często widzę rękę, która „przechodzi” przez wodę, zamiast ją chwytać.

Bez prawidłowego chwytu pływanie staje się męczące, bo ręce wykonują pracę bez efektu.

Jak poprawić: Po wejściu ręki do wody ustaw przedramię pionowo i „oprzyj się” na wodzie. Myśl o odepchnięciu się do tyłu, a nie o machaniu do przodu.

5. Płytki, szybki oddech

Brak powietrza często nie wynika z braku tlenu, ale z niewystarczającego wydechu pod wodą.

Jeśli nie wydychasz powietrza do końca, kolejny wdech będzie krótki i nerwowy.

Jak poprawić: Długi, spokojny wydech do wody. Wdech ma być szybki, wydech — kontrolowany i pełny.


W pracy z dorosłymi najczęściej okazuje się, że wystarczy poprawić dwa elementy, aby komfort pływania zmienił się diametralnie.

Technika w kraulu to nie siła. To ekonomia ruchu. Im mniej walczysz z wodą, tym szybciej zaczynasz naprawdę płynąć.

Jeśli czujesz, że coś „nie gra” w Twoim kraulu, czasem wystarczy jedno spotkanie, żeby znaleźć przyczynę.